To, ile faktycznie można zarobić na czteroletnich obligacjach, zależy nie tylko od stawki z pierwszego roku, lecz także od inflacji, podatku i terminu wycofania pieniędzy. W tym artykule wyjaśniam, jak liczyć rentowność obligacji 4-letnich, jakie oprocentowanie obowiązuje obecnie, ile można otrzymać po podatku oraz kiedy COI mają przewagę nad innymi obligacjami.
Najważniejsze informacje o czteroletnich obligacjach
- 4,75% brutto wynosi oprocentowanie pierwszego roku emisji COI0930 sprzedawanej we wrześniu 2026 roku.
- W kolejnych latach oprocentowanie to inflacja plus marża 1,50 punktu procentowego.
- Odsetki są wypłacane co roku, ale nie są automatycznie kapitalizowane.
- Jedna obligacja kosztuje 100 zł, a wcześniejszy wykup emisji od 1 września 2024 roku wiąże się z opłatą 2 zł za sztukę.
- Odsetki są pomniejszane o 19% podatku, dlatego zysk netto jest niższy od podawanego oprocentowania.
Jak rozumieć rentowność obligacji 4-letnich
W przypadku detalicznych obligacji czteroletnich chodzi przede wszystkim o papiery COI, czyli czteroletnie obligacje oszczędnościowe indeksowane inflacją. Ich oprocentowanie nie jest stałe przez cały okres. Pierwszy rok ma z góry określoną stawkę, a w trzech kolejnych latach wynik zależy od inflacji oraz ustalonej marży.
Trzeba odróżnić oprocentowanie od rentowności. Oprocentowanie to stawka zapisana w warunkach emisji, natomiast rentowność pokazuje, ile rzeczywiście zarobisz po uwzględnieniu podatku, wypłat odsetek i ewentualnego wcześniejszego wykupu. Dla osoby kupującej COI i trzymającej je do końca najważniejsze jest więc nie samo 4,75%, lecz łączny wynik przez cztery lata.
W bieżącej ofercie Ministerstwa Finansów seria COI0930 ma cenę nominalną 100 zł. Jej pierwszy roczny okres odsetkowy trwa od 1 września 2026 roku do 1 września 2027 roku. W kolejnych okresach stosuje się inflację z odpowiednich 12 miesięcy oraz marżę 1,50 punktu procentowego.
Ile można zarobić na emisji COI0930
Przy zakupie jednej obligacji za 100 zł pierwszy rok przynosi 4,75 zł brutto. Po potrąceniu 19% podatku odsetki wynoszą około 3,85 zł netto. Przy większej kwocie rachunek jest prosty, ponieważ cena jednej sztuki pozostaje stała.
| Kwota inwestycji | Liczba obligacji | Odsetki brutto w pierwszym roku | Odsetki netto po podatku |
|---|---|---|---|
| 1 000 zł | 10 | 47,50 zł | 38,48 zł |
| 5 000 zł | 50 | 237,50 zł | 192,38 zł |
| 10 000 zł | 100 | 475,00 zł | 384,75 zł |
Największa niewiadoma pojawia się od drugiego roku. Jeżeli inflacja wyniesie 3%, oprocentowanie obligacji w kolejnym okresie wyniesie 4,50%. Przy inflacji 5% będzie to 6,50%, a przy inflacji 1% tylko 2,50%. To właśnie dlatego nie da się dziś uczciwie podać jednej pewnej kwoty końcowego zysku.
Dla przykładu, przy inwestycji 10 000 zł i założeniu inflacji na poziomie 3% w każdym z trzech kolejnych lat łączny zysk wyniósłby około 1 825 zł brutto, czyli około 1 478 zł po podatku. To kalkulacja orientacyjna, bez reinwestowania wypłacanych odsetek.
Inflacja i marża decydują o wyniku w kolejnych latach
Oprocentowanie w drugim, trzecim i czwartym roku oblicza się według zasady inflacja plus 1,50%. Do wyliczeń bierze się wskaźnik wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych ogłaszany przez GUS dla właściwego okresu. Jeżeli inflacja byłaby ujemna, do wzoru przyjmuje się zero, więc oprocentowanie nie spada poniżej samej marży.
Na pierwszy rzut oka wygląda to jak pełna ochrona przed utratą siły nabywczej. Ja podchodzę do tego ostrożniej, ponieważ marża jest podawana przed opodatkowaniem. Przy wysokiej inflacji 19% podatku może sprawić, że realny zysk po uwzględnieniu cen będzie znacznie mniejszy, niż sugeruje sama stawka brutto.
| Założona inflacja | Oprocentowanie w kolejnym roku | Odsetki brutto od 10 000 zł | Odsetki netto |
|---|---|---|---|
| 1% | 2,50% | 250 zł | 202,50 zł |
| 3% | 4,50% | 450 zł | 364,50 zł |
| 5% | 6,50% | 650 zł | 526,50 zł |
| 8% | 9,50% | 950 zł | 769,50 zł |
Tabela pokazuje ważną rzecz. Wysoka inflacja podnosi nominalne odsetki, ale jednocześnie obniża wartość nabywczą pieniędzy. Dlatego przy ocenie inwestycji patrzę nie tylko na kwotę dopisaną do rachunku, lecz także na to, czy po czterech latach kapitał rzeczywiście zachowa swoją siłę nabywczą.
COI na tle innych obligacji skarbowych
Czteroletnie obligacje nie są automatycznie najlepszym wyborem dla każdego. Ich sens zależy od tego, czy chcesz regularnie otrzymywać odsetki, chronić kapitał przed inflacją oraz jak długo możesz zrezygnować z dostępu do pieniędzy.
| Rodzaj obligacji | Oprocentowanie początkowe we wrześniu 2026 | Co dzieje się później | Dla kogo |
|---|---|---|---|
| COI 4-letnie | 4,75% | Inflacja plus 1,50%, wypłata co roku | Dla osób szukających ochrony przed inflacją i rocznych wypłat |
| TOS 3-letnie | 4,40% | Stała stopa i kapitalizacja odsetek | Dla osób oczekujących przewidywalnego wyniku |
| EDO 10-letnie | 5,35% | Inflacja plus 2,00%, kapitalizacja do wykupu | Dla inwestorów długoterminowych |
| DOR 2-letnie | 4,15% w pierwszym miesiącu | Stopa referencyjna NBP plus 0,15% | Dla osób obserwujących stopy procentowe |
COI wyróżniają się kompromisem między czasem trwania a ochroną przed inflacją. Są krótsze od EDO, ale mają niższą marżę i nie kapitalizują odsetek. Z kolei TOS dają większą przewidywalność, lecz ich stałe oprocentowanie może okazać się słabsze, jeśli inflacja wyraźnie wzrośnie.
Moim zdaniem COI są rozsądnym rozwiązaniem dla pieniędzy, które mają pracować przez kilka lat, ale nie powinny być przeznaczone na awaryjną poduszkę finansową. Jeżeli środki mogą być potrzebne za kilka miesięcy, lepiej nie zamykać ich w produkcie z opłatą za wcześniejszy wykup.
Wcześniejszy wykup może obniżyć rentowność
Obligacje można wykupić przed terminem, ale nie jest to całkowicie bezpłatne. W przypadku emisji kupowanych od 1 września 2024 roku opłata wynosi 2 zł za każdą obligację. Przy jednej sztuce może pochłonąć dużą część odsetek, szczególnie gdy wykup nastąpi w pierwszym roku.
Przykładowo, od jednej obligacji za 100 zł po roku nalicza się 4,75 zł brutto. Po podatku zostaje około 3,85 zł, więc opłata 2 zł wyraźnie zmniejsza końcowy wynik. Przy większej liczbie obligacji koszt rośnie proporcjonalnie, dlatego przed zakupem warto zostawić osobno środki na nieprzewidziane wydatki.
Pieniądze z przedterminowego wykupu są zwykle wypłacane po kilku dniach roboczych, a dokładne terminy zależą od serii. Nie traktuję więc COI jako zamiennika konta oszczędnościowego. To instrument dla kapitału, który może spokojnie pozostać zainwestowany przez pełne cztery lata.
Jak samodzielnie policzyć opłacalność zakupu
Przed zakupem zapisuję cztery informacje, które wystarczą do stworzenia rozsądnego szacunku. Nie próbuję przewidywać inflacji co do setnych części procenta, ponieważ taki poziom dokładności byłby pozorny.
- Ustalam kwotę inwestycji i dzielę ją przez 100 zł, aby policzyć liczbę obligacji.
- Dodaję odsetki z pierwszego roku według stawki zapisanej w emisji.
- Dla kolejnych lat przyjmuję kilka scenariuszy inflacji, na przykład 1%, 3% i 5%.
- Od każdego rocznego zysku odejmuję 19% podatku, a przy wcześniejszym wykupie także opłatę za sztukę.
W praktyce najlepiej policzyć trzy warianty zamiast jednej prognozy. Scenariusz niski pokazuje, co stanie się przy spadku inflacji, bazowy pomaga ocenić prawdopodobny przedział, a wysoki pokazuje nominalny zysk w warunkach drożejących towarów. Taki sposób liczenia jest bardziej użyteczny niż patrzenie wyłącznie na reklamowane oprocentowanie pierwszego roku.
Trzeba też pamiętać, że COI wypłacają odsetki co roku i nie zwiększają automatycznie podstawy naliczania odsetek. Jeśli chcesz wykorzystać wypłacone pieniądze, możesz przeznaczyć je na kolejną inwestycję, ale wtedy jej wynik trzeba liczyć osobno.
Cztery lata oszczędzania mają sens tylko przy właściwym celu
Rentowność czteroletnich obligacji jest atrakcyjna przede wszystkim wtedy, gdy priorytetem jest ochrona oszczędności przed inflacją, a nie maksymalizacja zysku za wszelką cenę. Państwowy emitent ogranicza ryzyko kredytowe, ale nie usuwa ryzyka podatkowego, inflacyjnego ani kosztu utraty płynności.
Jeżeli zależy mi na regularnym dochodzie, COI są wygodniejsze od obligacji, które wypłacają wszystko dopiero na końcu. Jeśli natomiast pieniądze mają pracować przez dekadę, wyższa marża i kapitalizacja w EDO mogą uzasadniać dłuższy termin. Dla krótkiego celu bardziej pasuje produkt o krótszym okresie i bez opłaty za szybki dostęp do pieniędzy.
Najważniejszy wniosek jest prosty. Nie kupowałbym czteroletnich obligacji tylko dlatego, że pierwszoroczne 4,75% wygląda dobrze. Sprawdziłbym serię, zasady naliczania odsetek, podatek, możliwość wcześniejszego wykupu i dopiero wtedy ocenił, czy ten instrument pasuje do mojego planu finansowego.
